..
Wrzuć dzieciaka do plecaka!

5 | 4567
 
 
2008-05-27
Odsłon: 968
 

Podkoszulki w czachy, a na głowach wianki

Witajcie!

W przedostatni weekend wdrapaliśmy się na pobliską polanę pełną kwiatów. Zapstrykaliśmy nosy sterydami i udało nam się nawet chwile posiedzieć w tym bajecznym miejscu.
Robienie wianków było dla mnie zawsze niedostępną przyjemnością. Alergia skutecznie zniechęcała do bratania się z kwiatkami. Uplotłyśmy teraz sporą kolekcję. Kombinacja koszulki z czachą i wianka ubawiła nas do łez. Nadia nie zapomniała o Graficie. Pies starał się udawać, że nie spostrzegł tej zniewagi. Zresztą zrobił jedną z min, które również mnie śmieszą.

Wysyp żmij sprawił, że ostrożnie przedzieraliśmy się przez ścieżki i łąki, a Nadia wzbudzała przerażenie zbierając patyki z trasy. Szczęśliwie żaden patyk nie wił się. Nasz zaprzyjaźniony kot znosił młode nadgryzione żmijki tuż pod drzwi, zatem Poli i Nadii udało się bardzo dokładnie przyjrzeć na kogo mają uważać.

Młode żmijki są słodkie. Mają tak samo nieproporcjonalnie wielkie głowy jak inne młode zwierzaki. Nawiasem, wkrótce odbieramy nasze chomiki.edukacyjnymi zajęciami dla dzieci

Od kiedy zajmuję się patrzę na świat przez pryzmat wpływu różnych czynności na rozwój inteligencji dzieci. Kiedyś liczyliśmy motyle spontanicznie. Teraz dorabiam do tego teorię. Liczenie motyli w aspekcie wczesnego uczenia matematyki, wodzenie wzrokiem za motylami i rozwój zmysłu wzroku, obserwowanie różnic i podobieństw, zmian, ruchu  i ćwiczenie korelacji wzrokowo-ruchowej, spostrzegawczości. A motyl w tym czasie po prostu żyje i fruwa wolny nieświadomy jak bardzo przyczynia się do rozwoju naszych dzieciaków.

Przyroda jest bez wątpienia największą, najbardziej barwną, wszechstronną multisensoryczną zabawką świata. Żaden plastikowy sprzęt z szeleszczącymi okienkami, błyszczącymi elementami nie przebije natury. I jest wszechdostępna i darmowa. Szkoda, że nie szanujemy jej tak jak drogich zabawek.

A chmury? Chmury to uczta dla wyobraźni. To słoń. A wy co widzicie?

Poszwędaliśmy się jeszcze wzdłuż rzeki, dzieciaki przerzuciły tonę kamieni, wstąpiłam do bractwa stokrotek - każdy w tym stowarzyszeniu nosi magiczny stokrotkowy pierścień. Wieczorem wróciliśmy do Krakowa.

Ostatni weekend spędziliśmy natomiast w hipermarkecie:) Zdziwieni?
Otóż akademia aktywnych i kreatywnych aak.pl organizowała pokaz zabaw w Centrum Handlowym Plaza. Pokaz niezwykle udany, klientów dużo, uśmiechnięte buzie. Potem poszliśmy do plastikowego małpiego gaju w Fantasy Parku, pograliśmy na automatach, wzięliśmy udział w konkursie Indiany Jones, a wieczorem oglądaliśmy filmy. Grunt to urozmaicać sobie życie, bo to ciągłe łażenie po górach przecież może się znudzić;)

W sobotę planujemy przechadzkę z nowym nosidłem. W ogóle to miałam tu pisać o sprzęcie, a wychodzą mi nasze rodzinne opowieści. Ale tak to jest jak człowiek prace i hobby i życie zamyka jedną klamrą.

Do usłyszenia,

Ania Kasprzyk
 
KOMENTARZE
 
Nick *:
 k
Twoja opinia *:
 
ZAPISZ
 
2008-05-28 22:20:43
Wiosna u Was w pełni - pozdrowienia, myłsę że znalazłoby się tu kilka równie pozytywnie nakręconych rodzinek.


Archiwum wpisów
 

Pn

Wt

Sr

Czw

Pt

So

Nd